RECENZJE KSIĄŻKI
*
Zadziwiające, że mało wiemy jak ciekawe potrafią być życiowe scenariusze.
Nowatorska pozycja Krzysztofa pozwala zasmakować czegoś tak innego, że z
przyjemnością ją polecam każdemu Odkrywcy. Książka dla odważnych i śmiałych
czytelników. Zasmakujesz w jedynej i niepowtarzalnej przygodzie. W jej
niezwykłej fabule znajdziesz nie tylko Przyjaciela. Obawiam się, że
znajdziesz również Siebie.
Emil Piasecki
Wahe Guru Singh - nauczyciel jogi
*
Świetna książka. Zaczyna się trochę bajkowo i trudno na początku zorientować się do kogo jest kierowana. Jednak już po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów doceniamy jej wartość i wszechstronność. Dostrzegamy szybko, że jest ona kierowana do wszystkich, którzy sięgną po nią. Nawet pomimo, że bajka przeplata się z rzeczywistością to przecież niesie ona nam najprawdziwszą rzeczywistość, która tylko w małej części opiera się na obiektywizmie. Cała reszta to przecież subiektywne odczucia, subiektywne wzorce i przekonania.
Autor tej pracy stara się przed nami otworzyć "bramę" do całej reszty rzeczywistości, w której istniejemy - tej niefizycznej. Odkłada niejako do lamusa fizykę molekularną, tę newtonowsko-kartezjańską, by otwarcie zbliżyć się do kwantowej. Tej do niedawna zwanej mistyczną, w której myśl stwarza otaczający nas świat materii, jakże często uznawanej za jedyną prawdziwą rzeczywistość.
Myśl przewodnia tej książki głęboko otwiera się na duchowość, tą wielopoziomową świadomość przypisaną do różnych wibracji. Czyni to z niej bardzo poważne , wartościowe i dojrzałe dzieło. Choćby dlatego, że każdy znajdzie tu coś dla siebie żeby jeszcze lepiej poukładać relacje pomiędzy światem fizycznym i niefizycznym. A może zrozumieć iluzję fizyczności? Tak, bo w świetle ujawniającym kreatywność myślokształtów odsłania się iluzję sztywności i ciężkości materii.
I choć wszyscy wiemy, że doświadczenia opisane w "Wesołych bąbelkach" to bajki lub przynajmniej mistyczne doznania, to nikt nie zaprzeczy, że przemycają one ogromną wiedzę na temat relacji dwóch światów. Tego fizycznego postrzeganego zmysłami ciała i tego niefizycznego doświadczanego ponadosobową świadomością istoty ludzkiej.
Może w tym miejscu zaoponujesz i powiesz "bzdura", ale czy masz patent na jedyną prawdę? Ja jednak będę obstawał przy swoim twierdząc, że każdy może dojść do mistycznych stanów świadomości. Może też czerpać z wiedzy duchowej we własnym laboratorium świadomości. Nazywa się to eksploracją świata niefizycznego, albo jeśli wolisz penetracją ponadosobowej świadomości. Naukowcy wymyślili termin "psychologia transpersonalna", żeby bez kolizji przejść z mistycyzmu do naukowych kanonów. Czyli jeszcze jeden element parapsychologii wchłonięty przez oficjalną naukę.
Żeby jeszcze lepiej docenić wspomniane dzieło zwróć uwagę na wielopłaszczyznowość pozyskiwanej wiedzy. Autor pragnie zwrócić uwagę, że tak jak istota ludzka posiada wiele poziomów energetycznych, tak i wszechświat na różnych poziomach wibracji posiada inne poziomy świadomości (wiedzy). A jedynie od ciebie zależy, z którego poziomu wiedzę, jesteś gotów przyjmować.
Reasumując, jest to praca godna uznania i zainteresowania dla wielu czytelników. Praca, która uczy posługiwania się wyobraźnią. Tak, wyobraźnią jakże często nazywaną pomostem pomiędzy duchowością i fizycznością.
Henryk Markowski
Hipnoterapeuta
*
Dla mnie Wesołe Bąbelki to praktyczna strona Huny widziana odmiennym spojrzeniem. Książka mówi o tym jak to uczucia wpływają na kreacje, o tym jak tracimy nasze skupienie uwagi, o tym, że życie to bajka i przygoda, a jeśli takie nie jest, to takie może się stać. O tym, że zawsze jest ktoś w pobliżu, kto nam pomoże i ten ktoś będzie istotą działającą z czystych pobudek. O tym że opowieści stanowią nie tylko wartość samą w sobie (czyli przyjemnie się je czyta), lecz także, że te historie można uprawiać samemu :-) No i książka traktuje także o kilku innych sprawach, między innymi pięknie podkreśla jeden aspekt - śnimy sobie nasze doświadczenia, możemy dowolnie przeskakiwać pomiędzy nimi, inaczej mówiąc możemy snuć te sny. A wyjście poza sen najprawdopodobniej tworzy ostateczne wyzwanie ludzkiej egzystencji.
Wg Huny świat można opisać siedmioma prawami: 1. Ike - świat jest takim jakim go postrzegasz. Wesołe Bąbelki pozwalają dostrzec świat inaczej niż to, jak to do tej pory robiliśmy, a do tego pewnym unikalnym poziomie. 2. Kala - nie istnieją żadne granice. Używaj swojej wyobraźni na maksymalnych obrotach! Nie bój się tego. Granice określasz ty sam. Wyłącznie ty. Warto sprawdzić :-) 3. Makia - energia podąża za twoją uwagą. 4. Manawa - teraz jest moment mocy. Nie zadawaj sobie pytań: czy już nie jest za późno aby... Po prostu usiądź czy połóż się (jak tobie wygodniej) i baw się. Wszystko jest w najlepszym porządku - teraz jest takie, zawsze było i takie będzie. No chyba że uznasz że jest inaczej :-) (patrz pierwsza zasada). 5. Aloha - kochać oznacza być szczęśliwym z... Kochać to miłować. Miłość wyraża się na wielu poziomach, na wiele różnych sposobów. Po prostu bądź szczęśliwy, wtedy reszta pójdzie jak przecinak w maśle (i do tego rozgrzanym ;-)) 6. Mana - cała moc pochodzi z wnętrza. Dodam dla pewności: z twojego wnętrza. Ta wskazówka także dodaje nam pewności siebie i zachęca nas do działania bez żadnego skrępowania. Masz tę moc w sobie. Twoja moc może czynić małe i wielkie cuda. 7. Pono - skuteczność jest miarą prawdziwości. I nie oznacza to wcale: po trupach do celu :-) lecz określa na ile dany sposób działania jest prawdziwy w twoim świecie, dla ciebie. Jeśli działa, to jest dla ciebie prawdziwy. Korzystaj z niego. Poza tym zasada ta wskazuje nam żebyśmy nie bali się modyfikować danej metody działania pod własne upodobania.
Możliwe, że niektórzy pomyślą: "przecież to takie trudne! Jak mam sobie wyobrażać ze szczegółami to wszystko? Jak naraz ogarnąć kilka osób? Przecież ja tak nie umiem". Pamiętaj - czynisz założenia tworząc swoje doświadczenie. One rzutują na dalszy przebieg twych wypadków. Załóż, że wszystko układa się pomyślnie. Nie przejmuj się szczegółami, po prostu zacznij działać. I pamiętaj, to jedna z najważniejszych wskazówek - nie ma znaczenia czy pracujesz z wysoce dokładnym modelem, czy też z bardzo uproszczonym symbolem. Liczy się twoje nastawienie.
Jestem pod wielkim wrażeniem To niesamowite techniki. Chylę czoła i dziękuję Krzychowi za to cudne narzędzie (dla mnie szamańskie narzędzie - szamana kroczącego ścieżką przygody, patrz Szaman miejski Serge Kahili King'a ). Krzychu, bądź pewien, że nie raz dostaniesz ode mnie bańką ;-)
Lambar